Sałatka warzywna, tym razem bardziej na słono. To nie miał być blog z przepisami...
Ale jakoś tak się złożyło, że kiedy w końcu miałam wolny dzień i pół dnia załatwiałam różne sprawy, które musiały być załatwione, z radością wróciłam do domu, odetchnęłam z ulgą i usiadłam z kubeczkiem herbaty i... I wzięło mnie na coś dobrego.
I tak powstał przepis własny - a z doświadczenia, również własnego, wynika, że takie sałatki są najlepsze. Nie jakieś tam cuda na kiju z książki kucharskiej.
Otwierasz po prostu lodówkę czy spiżarkę, patrzysz, co masz "na stanie", na co mas ochotę. Potem decydujesz, co do siebie pasuje, co chciałabyś wrzucić do sałatki... I po prostu to wrzucasz.
Nie potrzebujesz przepisu - żołądek jest Twoim drogowskazem:)
No, to co - jak na allegro - polecam;-)
A oto przepis:
SZCZĘŚLIWA SAŁATKA NA WOLNY DZIEŃ
2 jajka na twardo
1/2 kopru włoskiego (fenkuł)
1 kalarepa
1 cebula (najlepiej czerwona)
1 puszka groszku zielonego
po 1/2 papryki zółtej, zielonej, czerwonej
3-4 pomidory
1/2 średniej główki sałaty lodowej
1/2 opakowania (lub jedno, jak kto woli) pleśniowego serka. Ja dałam serek typu brie firmy Turek (light z ziołami), ale tak naprawdę pełna dowolność:)
Z przypraw dałam bazylię, borowiki (zuszone, mielone), natkę pietruszki, oregano, zioła prowansalskie
Nawet sosu nie robiłam.
PYYYYCHA:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dzięki!